Literat przegląda Internet #49

Za kilka minut trzecia część Batmana w reżyserii Christophera Nolana. To już piątek, można odpocząć lub przygotować sobie listę zadań do nadrobienia w weekend. Mnie w udziale przypadła druga opcja, ale na szczęście TVN lubi puszczać reklamy, więc w przerwach będę mógł zaplanować sobie następne 48 godzin.

Na start materiał No Man’s Sky. Muszę.

Otyłość w Polsce. Problem robi się coraz poważniejszy.

W więzieniach doszło do zmiany waluty. Teraz wszystko można załatwić za kluski.

Historia Roja i problem z festiwalem.

Na koniec fantastyka naukowa po rosyjsku.

Niedowiarek #3 – Wielkie dojenie na pustyni

//Muzyka: Numer 0 – Jessie Spillane (CC BY 4.0)

// Featherine, „The end of short journey”.

Technologiczne bezrobocie?

Postępująca robotyzacja naszego otoczenia, to jeden z tematów, któremu poświęcam stosunkowo dużo czasu. Wynik przypadkowej fascynacji, rykoszet badań naukowych nad fantastyką naukową. Zacząłem na ten temat czytać, oglądać różnego rodzaju materiały i nagle zrozumiałem, że roboty zajmują w naszym życiu coraz więcej miejsca. A fantastyka naukowa zna setki narracji opowiadających o chwili, w której sztuczna inteligencja postanowi wyeliminować swojego twórcę.

Zmęczyła mnie fikcja. Autorzy fantastyki naukowej zazwyczaj solidnie się przygotowują, zdarzają się tacy, którzy na końcu książki dołączają całkiem przyzwoitą bibliografię, jednak mój wewnętrzny głos domagał się publicystyki. Takiej porządnej, może nawet eseju idącego w popularnonaukowym kierunku. Z przykrością muszę przyznać, że problem postępującej robotyzacji nie jest szczególnie eksploatowany w polskich mediach. Zdarzają się ciekawe artykuły na ten temat na blogach technologicznych takich jak Spidersweb lub Antyweb. Co ważne ich autorze coraz częściej zastanawiają się nad granicami postępu, nad konsekwencjami robotyzacji, zamiast ją bezkrytycznie wychwalać. Jest to istotna kwestia, ponieważ dotknie absolutnie każdego z nas. Dlatego zainteresowała mnie książka Świt robotów Martina Forda. Osoby zainteresowane problemem robotyzacji gorąco zachęcam do lektury tej pozycji. Absolutnie nie przejmujcie się określenie, że jest to książka „biznesowa”. Bliżej jej do popularnonaukowej eseistyki, najwyraźniej wykorzystywanie danych z ekonomii automatycznie uplasowało Świt robotów pomiędzy tekstami biznesowymi. Zwykła marketingowa bzdura.

Martin Ford podszedł do kwestii sztucznej inteligencji bardzo poważnie. W jego tekście wyraźnie widać solidne przygotowanie oraz opracowanie materiału. Szczególne wrażenie zrobiło na mnie wykorzystanie danych historycznych, porównanie ich z aktualnymi i precyzyjne opracowanie wniosków. Jest to metoda piętnowana w postmodernizmie, ponieważ prowadzi do całościowej analizy problemu, a nie do jego częściowego ujęcia. Należy zwrócić uwagę na pokazanie robotyzacji na kilku płaszczyznach, na opis zmian w kulturze, społeczeństwie oraz ekonomii. Świt robotów to interesujący wstęp do dalszych badań, inspiracja do prowadzenia poszukiwań. Autor unika apokaliptycznego tonu, raczej stara się pokazać wpływ sztucznej inteligencji na życie ludzi. Wnioski są interesujące. Okazuje się, że roboty już teraz zastępują ludzi w pracach wymagających powtarzalności, a więc redukuję liczbę miejsc zatrudnienia w pracowników niewykwalifikowanych. Właśnie ten aspekt jest szczególnie uwypuklony w Świecie robotów. Według Martina Forda stopniowa robotyzacja wpłynie na wzrost bezrobocia. Kłóci się to z hiperoptymistycznym przekonaniem dominującym w nowoczesnym społeczeństwie – sztuczna inteligencja i roboty mają nas zbawić, a nie doprowadzić do stagnacji i upadku ekonomii oraz kultury.

Wszystkich zmęczony wychwalaniem inteligentnych domów, zegarków i telefonów zachęcam do lektury Świtu robotów. Tak szybki rozwój ma swoją drugą, znacznie bardziej mroczą, stronę, której za wszelką cenę próbują nie dostrzegać ponowoczesne społeczeństwa.

Literat przegląda Internet #48

Tydzień bez ketonalu! Niestety, okazało się, że życie lubi płatać figle i nagle zaczyna do człowieka docierać, że ludzie żyją w alternatywnych rzeczywistościach. Cóż, nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z tym faktem i funkcjonować dalej. Należy pogodzić się z rzeczami, który nie możemy zmienić…

Przegląd będzie bardziej filmowy. Na początek nowa krótkometrażówka od Blizzarda.

A teraz materiał o No Men’s Sky. Wiem, wszyscy mamy już dość tej gry, ale ten film jest bardzo interesujący!

Świetny wywiad z właścicielem PlayWay! Pozycja obowiązkowa dla uprawiających ciężką orkę w gamedevie.

Kilka słów o No Men’s Sky powiedzieli twórcy gier komputerowych. To już ostatnia wzmianka o tej produkcji, przynajmniej na dzisiaj.

Dyktatorzy w Krzemowej Dolinie? Czy „Krytyka Polityczna” znowu popłynęła? A może ma trochę racji?

NoMansSky_Monolith

Drętwy wszechświat

Trzy lata pracy. Jedna gra. Setki artykułów na temat wyjątkowego algorytmy. Jedno małe studio z Wielkiej Brytanii. To dopiero początek historii związanej z No Man’s Sky. Liczę na to, że ta gra okaże się solidnym sukcesem. Niestety, przed studiem Hello Games jeszcze bardzo dużo pracy…

Page 1 of 60

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén