Daniel Kot / Kierunkowy 22 / Korporacja ha!Art

Daniel Kot / Kierunkowy 22 / Korporacja ha!Art

Kierunkowy 22 to powieść krótka, ale bogata w sensy. Daniel Kot atakuje literacki język młodzieżowym slangiem oraz językiem ulicy. Obserwowanie tych starć pobudza uwagę czytelnika, ten konflikt prowadzi do powstania interesujących spostrzeżeń, które drażnią umysł. Kierunkowy 22 to debiut – jeden z najlepszych jakie miałem przyjemność czytać.

Warto ustalić dla kogo ta książka została napisana – na pewno trudno będzie się w niej odnaleźć osobom starszym, a więc pokoleniom urodzonym przed 80 rokiem. Nowoczesność, szczególnie zapożyczony z niej dyskurs samotności i rozpadu podmiotu, nie jest obcy czytelnikom wychowanym na prozie Doroty Masłowskiej oraz wykształconym w postmodernizmie. Inni mogą się poczuć zagubieni, co nie znaczy, że nie powinni sięgnąć po tę książkę. Siłą tego debiutu jest to, że Daniel Kot jest w stanie trafić do bardzo szerokiego grona odbiorców. Kierunkowy 22 jest opowieścią o duszy dwudziestoletniego człowieka żyjącego w wielkim mieście. Miejscem akcji powieści jest Warszawa – stolica, przestrzeń, która nieustannie fascynuje twórców, tutaj przedstawiona została jako zepsute centrum powodujące rozpad ludzkiej duszy.

Opis tego powolnego upadku jest najbardziej interesujący. Podmiot działający w książce zdaje się zdawać sobie z niego sprawę, ale całkowicie ignoruje ten fakt. Wymusza to na nim pędząca współczesność, konieczność bycia ciągle atrakcyjnym i konkurencyjnym. Chwilowe przebłyski refleksji przytłaczane są przez potrzebę zarobienia lub wydania pieniędzy oraz odurzanie się. Właśnie ten ostatni element jest ważny. Współczesności nie można przyjąć na trzeźwo, wymaga ona nie tyle wzmacniacza uwagi, ile ogłupiacza, czegoś co zmiażdży zmysły. Daniel Kot tworzy negatywny portret młodego pokolenia – widzi w nich ludzi zapatrzonych w siebie, ślepych na potrzeby innych oraz nieustannie otumanionych. Budzi to pragnienie odkrycia, dlaczego tak się stało, ale autor nie udziela odpowiedzi na to pytanie. Przemilcza je, charakteryzuje stan aktualny, unika opisywania początków i nie projektuje żadnego rozwiązania.

To doskonale! Łaknę literatury projektującej, ale w przypadku powieści Daniela Kota jestem w stanie odpuścić sobie tę potrzebę. Kierunkowy 22 to książka pełna wspaniałych obserwacji. Wrzuca ona czytelnika w świat upadku, w rzeczywistość kapitulacji i pozornego szczęścia. Najwspanialsze jest to, że autor nie dokonuje demontażu tego stanu. Podmiot wchodzi w bagno współczesności, wraz z nim tonie czytelnik. W pewnym momencie traci się powietrze, co wynika z dusznej natury miasta. Warszawa została przedstawiona jako przestrzeń neonów, kolorowych świateł, które kuszą, obiecują wspaniałą przyszłość, ale, po bliższym kontakcie, okazują się ułudą. Warszawa to miasto obojętności wynikającej z masowości, z rozproszenia jednostek oraz ich charakterów.

Rozmycie osobowości, złudzenie realizacji – oto nowy wspaniały świat. Daniel Kot rozbija iluzję nowoczesnego szczęścia. Robi to w sposób przyjemnie brutalny.