Dzisiaj mam ostatni dyżur, na który powoli się zbieram. Jeszcze tylko zrobię przegląd, ogarnę media społecznościowe S!P, zaplanuję sobie weekend i wpiszę nowe zadania na przyszły tydzień. Muszę się zmieścić w 40 minutach. Do dzieła!

Wybieram się na Uniwersytet, dlatego warto przypomnieć, do czego ta instytucja służy. Tekst jest trochę idealistyczny i obawiam się, że tamte czasy już nie wrócą. Najbardziej martwi mnie to, że środowisko naukowe nie ma na siebie pomysłu.

Ouija, czyli taka tabliczka z literkami do wywoływania duchów. Często gości w amerykańskich horrorach, a taką rolę odegrała kulturze.

Wydarzeniem tygodnia są fale grawitacyjne. Po prostu.

Współczesna kultura choruje na startupy. Dlatego cieszę się, że znalazł się ktoś, kto postanowił przyjrzeć się porażkom wielkich pomysłów. Z upadków można nauczyć się więcej, niż z niejednego sukcesu.

Internet rzeczy powoli wchodzi nam do domu. Czy jesteśmy przygotowani na to, aby zadbać o swoje cyberbezpieczeństwo?