Brutalne doświadczenie nihilizmu

Bohater w pełni zdaje sobie sprawę z tego, że zniszczył swoje życie, że negatywnie wpływa na otoczenie, że nałóg nim steruje i popycha go do różnych rzeczy. I nic z tym nie robi, daje się porwać temu rwącemu nurtowi. Jakby godzi się z destrukcją, płynie na jej fali.

Czary, gusła, zabobony

Nigdy nie miałem dobrego zdania na temat tego, co działo się w edukacji i czasem uważałem, że gorzej być nie może. Rzeczywistość udowodniła mi, że jeszcze nie dobiliśmy do dna. A nawet jeśli tam sięgamy, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby drążyć dalej. Moim zdaniem system edukacji już dawno poleciał na ryj. Teraz po prostu przywalono mu łopatą w głowę.

Mocne słowa

Dlatego nie dziwię się nikomu, który ze wkurwieniem w oczach idzie w marszach. Mam nadzieję, że ten zryw stanie się początkiem systemowej i mentalnej zmiany. Zresztą widzę ją w słowach i czynach posłanek oraz posłów Lewicy i Wam również ich polecam.

Marne wykończenia

Przeczytajcie, zobaczcie, jak należy pleść narracyjne gobeliny, a potem wróćcie do Imperium chmur. Ja, patrząc z tej perspektywy, widzę jedynie nieudolnie poskładaną, na dodatek mierną narrację. Mało sztuki, dużo marnej wykończeniówki próbującej przykryć niedociągnięcia.