Nasłuchałem się o erze post PC, oj nasłuchałem. To jeden z evergreenów, który ciągle do mnie docierał. Każdy kolejny rok, to rok Linuksa. A w gamedevie? Każdy kolejny rok, to rok VRu. Poza tym dla branży giereczek era postPC miała kluczowe znaczenie. Skoro wszyscy mieliśmy porzucić komputery stacjonarne (w tym laptopy) i radośnie przesiąść się na tablety oraz smartfony, to razem z nami powinna pójść rozrywka. Piszę ten wstęp w czasie przeszłym dokonanym, bo 2020 rok pokazał, że to całe postPC wcale nie jest takie wygodne, jak mogłoby się wydawać.

Od razu zaznaczę, że ja z cyfryzacją wszystkiego jestem trochę na bakier. Nie ukrywam, że do porządkowania planów, wiedzy i projektów chętnie korzystam z Obsidiana. To taki program pozwalający na ładne budowanie własnej bazy informacji. Razem z połączeniami pomiędzy poszczególnymi tekstami. Ale na co dzień targam ze sobą pióro i notatnik. To tam trafiają najważniejsze informacje, które później zaznaczam pisakami. Nigdy nie potrafiłem się przekonać do notowania na telefonie lub tablecie. Nigdy nie uważałem tego za specjalnie wygodne.

Mimo to zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu osób takie rozwiązanie jest wygodne i bardzo dobrze! Jednak nie sądzę, aby był to doskonały przykład osób realizujących założenia ery post PC. Dlaczego?
Infographic: COVID-19 Pandemic Revives PC Demand | Statista

Powyższy wykres został przygotowany i opublikowany przez portal Statista. Wyraźnie widać, że PCty były w dołku w ostatnich latach, ale już w 2019 zaczęły się odbijać. W 2020 pojawia się pięcioprocentowy wzrost. Łatwo się domyślić – zostało to również zaznaczone w krótkim opisie wykresu – na tę sytuację kluczowy wpływ miała pandemia i przejście na tryb zdalny. Począwszy od nauczania, a skończywszy na pracy zawodowej. W obu przypadkach trudno obejść się bez jakiegoś sensownego PCta. Telefon może i jest wygodnym sposobem na odpisywanie na maile, ale – w moim przypadku – nie sądzę, aby przydał mi się przy zarządzaniu projektami lub tworzeniu raportów.

Zastanawiam się, czy ten wzrost będzie trwał, czy był tylko chwilowym trendem. 2021 rok wcale nie zapowiada rychłego powrotu do “normalności”, a wiele firm przeszło na tryb “nooffice” i przeszło na pracę zdalną.

A czy wzrost sprzedaży PCtów przełoży się na popularność gier na desktopy? To jest ciekawy problem! W gamedevie, mniej lub bardziej, popularnym stwierdzeniem było to, że nie warto już robić gier na blaszaki. Bo duża konkurencja, bo trzeba walczyć o klienta, bo nie wszyscy mają dobry sprzęt do grania, a telefon nosi każdy. Tak jakby ten ostatni argument automatycznie niwelował przesycenie segmenty gier mobilnych i wyłączał konieczność pozyskiwania użytkowników. Na pewno znaczenie będą miały tutaj usługi subskrypcyjne (taki, na przykład, Xbox Game Pass for PC z mnóstwem różnych produkcji) oraz rozwój streamingu gier. Stadia jest już w Polsce, a tam w ofercie można znaleźć zarówno Cyberpunka 2077 oraz najnowszą odsłonę Assasin’s Creed. Aby w nie pograć wcale nie trzeba mieć wypasionego PCta, wystarczy porządne połączenie z Internetem.

Myślę, że nie ma się co oszukiwać. Wzrost sprzedaży PCtów wcale nie oznacza, że z półek znikały przede wszystkim zestawy dla gamerów. Raczej większą popularnością cieszyły się te sprzęty, które pozwalały na bezproblemowe korzystanie z wideokonferencji oraz zapewniające względnie bezawaryjną pracę.

W takim ujęciu mogą to być potencjalni kliencie Stadii, którym nie zależy na najnowszym sprzęcie, a chcą sobie po prostu pograć.