Beczka prochu

Beczka prochu

Mój stosunek do literatury faktu trudno nazwać bezwzględną miłością. Kilka lat temu faktycznie zaczytywałem się w Kapuściński i ciągle poszukiwałem nowych reportaży. Fascynowało mnie ciągłe balansowanie autorów, opisywanie świata oraz unikanie literackiej fikcji. Z biegiem czasu moje zainteresowanie reportażami słabło, a moda na gonzo całkowicie mnie zniechęciła. Lubie okazjonalnie sprawdzić swoje czytelnicze nawyki dlatego, gdy…