W głośnikach

W głośnikach

Muzyka ma wpędzać mnie w różne stany emocjonalne. Od radosnego nucenia, po stany graniczące z głęboką melancholią. Dlatego wybieram dźwięki różne, chciałoby się powiedzieć, że wręcz niepokojąco dziwne, ale na studiach nauczyli mnie, żeby nie wartościować. Lepiej stwierdzić, że ktoś ma eklektyczny gust, niż od razu przypinać mu łatką szaleńca. Na to również przyjdzie czas.

Rozczarowany i zdenerwowany

Rozczarowany i zdenerwowany

Ten rok mija mi na muzycznych rozczarowaniach. Czego nie ruszę, to nagle okazuje się, że jest nudne, sztampowe i najlepiej nadaje się do windy. Dotyczy to szczególne tych wielkich zespołów – Floydów oraz Ironów. Dlatego liczyłem na to, że na polskim podwórku będzie inaczej. Naiwność? Niekoniecznie. Artyści tacy jak Organek pokazuję, że da się u…