Tag: groza

Serialowy czas wolny

Jestem po ostatnim dyżurze, ale w dalszym ciągu nie mam uzupełnionej listy zaliczeń. Studenci jakoś się nie spieszą, żeby oddać mi prace, a ja od jutra rozpoczynam tygodniową przerwę. Plan jest taki, aby zapełnić ten wolny czas serialami oraz pisaniem. Tak, od tego drugiego nie mogę w żaden sposób uciec. Klepanie w klawiaturę znajdzie mnie absolutnie wszędzie. W przerwach, aby dać odpocząć głowie i palcom, będę oglądał seriale. Liczba mnoga jest nieprzypadkowa.

Wraz z Żoną oglądamy American Horror Story (polecam świetny artykuł Filipa Janowskiego, który w interesujący sposób przeanalizował wątki w tym serialu). Rzecz bardzo ciekawa, właśnie kończymy drugi sezon. Wielokrotnie zaskoczył nas sposób, w jaki ten serial jest kręcony. Interesujący montaż, często stylizowany na stare formy, robi pozytywne wrażenie i pozwala wczuć się w klimat serialu. Tematem są różnego rodzaju przerażające zdarzenia. W pierwszym sezonie bohaterem był nawiedzony Dom Mordu, w którym ciągle dochodziło do różnego rodzaju krwawych tragedii. Duchy zamordowanych nie mogły opuścić Domu, były w nim uwięzione. Trzeba przyznać, że w twórcy kilka razy nas zaskoczyli. Nagłe zwroty akcji poprzedzone długim budowaniem napięcia stanowiły specyfikę pierwszego sezonu. W drugim jest zupełnie inaczej.

Tym razem bohaterem jest dom dla obłąkanych. Osoby dobrze orientujące się w horrorach doskonale wiedzą, że stanowi on straszną scenerię – małe, zamykane na klucz pokoje bez okien, niezrównoważeni mieszkańcy oraz strażnicy, światło delikatnie rozpraszające ciemność korytarzy. Drugi sezon American Horror Story jest jeszcze bardziej przerażający. Autorzy postanowili rozwinąć wątki psychologiczne, przez co cały serial nabrał dodatkowej głębi. Wprowadzenie opętań, wizyt Obcych oraz nazistowskiego lekarza i umieszczenie tego wszystkiego w odizolowanym od społeczeństwa miejscu stanowi mieszankę wybuchową. Im bliżej zakończenia drugiego sezonu, tym napięcie jest gęstsze. Dawno mnie żaden serial tak nie wciągnął. American Horror Story fascynuje mnie swoją dziwnością – trudno tam odnaleźć kogokolwiek, kto byłby normalny. Najlepsze jest jednak to, że jest się czego przestraszyć.

American Horror Story wciąga widza, oddziałuje na jego wyobraźnię i sprawia, że chce się jeszcze więcej. Myślę, że to wyjątkowy serial. Trudno mi dzisiaj znaleźć produkcje tak przemyślanie i dobrze poprowadzone. Istotne jest także to, że pozwala wejść do świata amerykańskich miejskich legend. Element ten sprawia, że z chęcią poszukuje się innych popkulturowych realizacji danego miejsca. W American Horror Story mamy do czynienia ze skrają adaptacją konkretnego tematu. Twórcy nie oszczędzają widza, atakują przerażającymi obrazami, sięgają po różnego rodzaju obrzydliwości i dokładają wszelkich starań, aby odbiorca nie pozostał obojętny. Za wszelką cenę starają się wywołać dreszcz i – przynajmniej do końca drugiego sezon – udaje im się to.

Drugim serialem, na który liczę, jest Vinyl. Będzie miał swoją premierę jutro. Gatunek zupełnie inny, ale – sądząc po zwiastunach – również będzie dotyczył pewnej formy szaleństwa.

Zakłamany świat mediów

Dawid Kain / Za pięć rewolta / BookRage.org

Dawid Kain / Za pięć rewolta / BookRage.org

Brawurowo poprowadzona narracja oraz interesujące podejście do tematu medialnego szaleństwa. Na dodatek ciekawa krytyka współczesności poprowadzona z dwóch odmiennych stanowisk. Uwypuklenie przerażających różnic pomiędzy klasą posiadającą, a „pozbawioną środków”. Nie potrafię inaczej myśleć o książce Za pięć rewolta, której autorem jest Dawid Kain.

Tekst ten jest smutnym podsumowanie współczesnych relacji międzyludzkich, które oparte są wyłącznie na wymianie pieniądza. Uczucia gdzieś się rozproszyły, zginęły pod naporem medialnego zgiełku. Dawid Kain miażdży także kapitalistyczną iluzję, znaną jako motto wszystkich ludzi sukcesu: Możesz zostać każdym, wystarczy, że bardzo tego chcesz. Jeden z głównych bohaterów Sławek przebiera się za hamburgera, bo to jedyna praca, jaką dostał, jest przykładem na to, że współczesny świat jest okrutny. Jego dziewczyna, pracująca jako cum doll, również została boleśnie dotknięta przez rzeczywistość. Oboje stanowią parę walczącą o przetrwanie w nowoczesnym świecie. Dlatego wykonują takie, a nie inne zawody, każdego dnia muszą zapominać o własnej godności i pokornie czekać na przelew. A jeżeli się nie sprawdzą, to na ich miejsce czekają setki innych.

Świat w książce Za pięć rewolta nie jest miejscem przyjemnym i bezpiecznym. Jest mroczny, wyprany z uczuć i zbudowany na kłamstwie oraz wyzysku młodych ludzi. Dawid Kain podchodzi do tych problemów niczym prawdziwy rewolucjonista – za pośrednictwem Człowieka Hamburgera chce otworzyć oczy czytelnikom, pragnie pokazać im, że wcale nie jest tak wspaniale jak przedstawiają to media. Tomek, drugi bohater powieści, jest copywriterem, a to znaczy, że bierze aktywny udział w tworzeniu kłamstw. Jego postawa wskazuje na to, że liczy się wyłącznie ze stanem swojego konta i wysokością kontraktu. Inne elementy życia (np. emocje) tylko przeszkadzają w fabrykowaniu prawdy. Bo Tomek właśnie tym się zajmuje – rozdmuchuje wydarzenia nadając im wymiar medialny. A potem obserwuje jak rosną słupki oglądalności, a na jego konto wpływają kolejne sumy będące nagrodą z dobrze wykonaną pracę.

Autor wprowadza też plan metafizyczny, który tylko pogłębia negatywny wymiar świata. Tajemnicza sekta spotkana przez Sławka głosi prostą prawdę: życie to więzienie, a jedyną metodą wyzwolenia się jest śmierć. Zainspirowany filmem Nagrobek w nagrodę bohater zabija swoją ukochaną i próbuje popełnić samobójstwo. Nie udaje się. Tym bardziej staje się więźniem we własnym ciele. Sparaliżowany jest zdany na łaskę Tomka, który pragnie wyeksploatować poglądy Sławka i przedstawia go jako fascynującego psychopatę. W zamian z dobre sprawowanie obiecuje mu śmierć, czyli wyzwolenie, ale wcześniej będzie wykorzystywał Sławka na wszelkie sposoby. Występy w różnych programach oraz gadżety. W tym miejscu Dawid Kain wprowadza interesującą krytykę „wszechobecności” celebrytów. Sławek jest wszędzie – na koszulkach i wisiorkach, występuje w najlepszym czasie antenowym, ale w dalszym ciągu nie porusza nikogo.

Ludzie słuchają jego słów, ale widzą tylko pasjonujące przedstawienie. Z niecierpliwością wyczekują publicznej egzekucji. Smutny to świat, w którym ludzkie życie staje się towarem, fundamentem, na którym można zbudować wiele kłamstwa, a następnie na nich zarobić. Pieniądz to potęga! Na dodatek w żaden sposób nie można się wyzwolić spod jego panowania. Chyba, że za metodę uznamy postępowanie Sławka. Ale czy faktycznie jesteśmy w momencie, w którym tylko skrajne postępowanie nas wyzwoli?

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén