Tag: historia (Page 1 of 3)

Literat przegląda Internet #120

Przegląd sam się nie zrobi! Dostrzegłem kilka interesujących treści w Internecie. Co ciekawe, nie wszystkie dotyczą game designu! Szok! Niedowierzanie! A jednak tak się złożyło! W końcu ile można czytać o giereczkach? (Wszyscy doskonale wiemy, że w nieskończoność, to pytanie retoryczne).

Kilka słów na temat cen gier. Skąd biorą się koszta?

Sztuczna Inteligencja powinna być wyzwaniem dla gracza!

Felieton Łukasza Orbitowskiego na temat alpinizmu.

A także wypowiedź Radosława Teklaka na ten sam temat.

Interesująca animacja pokazują przyrost ludności.

Literat przegląda Internet #76

Już po liście! Męczący tydzień… W pracy spędzałem czas, projektując mechanikę do sprzedaży przedmiotów premium… Jeżeli ktoś myśli, że gamedev to wyłącznie kreatywna kreacja, to powinien zastanowić się nad swoim podejściem. Okazuje się, że więcej czasu spędza się na dłubaniu w tabelkach i testowaniu rozwiązań.

Skoro już gamedev, to znalazłem artykuł o ekonomii w grach RTS.

Na pewno niewielu z Was zastanawiało się, jak ta branża wygląda za wschodnią granicą naszego pięknego, lecz nieszczęśliwego kraju.

Dev Cyle od Doom! Kto nie wpadł, ten nie widział!

Przemysław Pająk o prowadzeniu redakcji w Internecie.

A na koniec odrobina historii! Kto właściwie stworzył Jedwabny szlak?

Literat przegląda Internet #42

Kolejny tydzień na najwyższych obrotach! Sporo spraw na głowie, ale – na szczęście! – jest coraz więcej dobrych wiadomości. Pozostaje tylko znaleźć więcej czasu na lektury i będzie można spokojnie funkcjonować. Internet w dalszym ciągu działa, więc od czasu do czasu udaje mi się coś przeczytać w pracy.

Najpierw drobiazg dla fanów książek nie tylko papierowych. Na Bookrage można znaleźć, aż DWA pakiety. Jeden z fantastyką, a drugi tytułami dla miłośników historii.

Ciekawa analiza aktualnej sytuacji społecznej i politycznej w Polsce. Coś zupełnie innego od mieszanki podawanej w serwisach informacyjnych.

Dzisiaj na Spotify pojawiła się najnowsza płyta Radiohead. A zastanawialiście się kiedyś jak powstała piosenka Paranoid Android?

Naukowcy i dziennikarze… Mieszanka wybuchowa… Prawdziwy problem pojawia się, gdy zarówno badacz, jak i żurnalista reprezentują niski poziom.

Radiohead wpadło na Spotify z pewnym opóźnieniem, ale Red Hot Chilli Peppers są na czas!

Literat przegląda Internet #38

Gdy człowiek ma zajęcie, to dni szybko mijają. W tym tygodniu czytanie udało mi się wcisnąć pomiędzy odpisywanie progresów w taskach, wyprowadzanie psa oraz poszukiwanie kluczy pod fotelem samochodu. Po raz kolejny byłem zajęty, ale na przejrzenie kilku artykułów zawsze znajdzie się czas!

Oglądając telewizję, trafiłem na reklamy firmy Hosted. Okazuje się, że nie tylko mnie zainteresowało to dziwne przedsięwzięcie. Na AntyWebie znalazłem ciekawy artykuł. Czyżby oszuści postanowili zająć się hostingiem?

Trudno znaleźć osobę, która nie ogląda jakiegoś serialu. Warto zastanowić się nad miejscem tego tekstu kultury w cyfrowej współczesności.

Wszystkim miłującym neoliberalizm polecam ten fragment książki Przestrzenie globalnego kapitalizmu Davida Harvey’a. Warto przeczytać całość.

Hejt i startupy? Mieszanka wybuchowa! Tekst ma charakter prześmiewczy, ale odniosłem wrażenie, że wiele można wyciągnąć z zebranych komentarzy.

Na koniec historia pończoch. Coś dla lubiących różne fatałaszki.

Kozacka strategia

Jako oddany fan gier strategicznych spędziłem niezliczone godziny przy serii Age of Empires. Jednak zawsze miałem wrażenie, że czegoś mi w tych grach brakuje. W pewnym momencie stawały się za łatwe, opanowanie kilku schematów w zupełności wystarczało, aby odnosić spektakularne sukcesy. Do Age of Empires 2 co jakiś czas wracam, aby przypomnieć sobie młodość. Za sprawą jednej informacji zdałem sobie sprawę z tego, że całkowicie wyleciała mi z głowy inna, równie genialna, seria gier strategicznych. Mam na myśli dwie części Kozaków. Strategii, której jednym z najważniejszych elementów był świetnie odbudowany kontekst historyczny.

Dla osób zainteresowanych tą serią mam wspaniałą wiadomości – 22 kwietnia uruchomiono zapisy do beta testów trzeciej części Kozaków. Co ciekawe wciąż można się zapisać. Właśnie za sprawą tej informacji postanowiłem udać się na wycieczkę w przeszłość, zajrzeć do starych stanów gry, odkopać płyty z Kozakami. W Polsce dystrybutorem tej serii była Cenega. Pierwsza część została wydana w 2001 roku, a ostatnia odsłona, czyli Kozacy 2: Bitwa o Europę (samodzielny dodatek), pojawiła się na polskim rynku w 2006 roku. Na wieści o kolejnej części fani musieli czekać, aż 10 lat! Twórcy postanowili wypróbować cierpliwość miłośników strategii czasu rzeczywistego. Chociaż do dziś mam wrażenie, że Kozacy to gra niszowa, coś ciekawego, ale nie za bardzo popularnego. W przypadku tej serii na pewno wynikało to ze znacznego skomplikowania mechaniki.

Gdy po raz pierwszy uruchomiłem Kozaków, to pomyślałem, że mam do czynienia z klonem Age of Empires. Podobny sposób zdobywania zasobów, bardzo charakterystyczne ulepszanie budynków oraz jednostek, nawet tworzenie armii było mi znane. Dotkliwie się pomyliłem. Brak złota spowodował, że moje wojska wszczęły bunt i cała moja precyzyjna strategia legła w gruzach. Musiałem jeszcze raz przemyśleć, co właściwie chcę zrobić i rozpocząć zbieranie zasobów. Właśnie walka o surowce napędzała Kozaków. Utrzymanie olbrzymiej armii kosztuje, produkcja ta pokazała, że starcia to nie tylko ustawienie jednostek w szyku lub ich ciągłe produkowanie, ale także bardzo świadome zarządzanie zasobami. Co ciekawe identyczne wypowiedzi słyszę na temat StarCrafta 2. Podobnie jak tytuł Blizzarda Kozacy również pokazywali swoją siłę w rozgrywkach wieloosobowych.

Wystarczyło przynieść komputer do znajomego i odpalić Kozaków po LANie. Kto wygrywał? Najlepszy! Zadaniem graczy było pogodzenie zasobów, rozwoju technologicznego oraz wielkości armii, a następnie bezpardonowy najazd na bazę przeciwnika. Strategie były różne. Byli tacy, co stawiali na artylerię i wciągali przeciwnika w pułapkę, pod ostrzał dział. Dobrze sprawdzały się także bezpośrednie starcia i atak z flanki konnicą. Ciekawym wyjściem były lotne, niewielkie oddziały, które kąsały bazę wroga i jednocześnie prowadziły zwiad. Główna armia czekała na jedną, nawet najmniejszą chwilę słabości. Dlatego bardzo ucieszyłem się, gdy trafiłem na informację o pracach nad trzecią częścią Kozaków. Trudno ukryć, że rynek RTSów trochę podupadł i nie mogę znaleźć sobie solidnej strategii, która wciągnie mnie na dłużej i nie będzie to StarCraft 2.

Może sytuację tę zmieni Stellaris? Ale to jest temat na zupełnie inny materiał.

Page 1 of 3

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén