Tag: polityka (Page 1 of 5)

Rozmówki kuchenne (VI)

Tak się złożyło, że dzisiaj wróciłem do biura. Podobnie jak moi współtowarzysze gamedevowych podróży. I o czym rozmawialiśmy w kuchni? Oczywiście, że o koronawirusie! O kwarantannie, o przeżyciach związanych z siedzeniem w domu i społeczną izolacją. Wrażenia były różne. Jedni znosili ten czas lepiej, a inni gorzej. Jak to ludzie. Natomiast coś nas wszystkich połączyło. Lekkie przerażenie tym, co dzieje się dookoła. Ja wiem, że Polska odwołała koronawirusa i nie ma się czego bać, ale odnoszę wrażenie, że oficjalne komunikaty zmierzają w inną stronę.

Śledząc internetowe dyskusje na ten temat, często spotykam się ze sceptykami. Zauważyłem, że ochoczo zadają jedno pytanie, które nie chce mi wyleźć z głowy. Niezależnie od tego, czego dotyczy artykuł lub dyskusja, zawsze znajdzie się ktoś, kto rzuci “Czy znasz / widziałeś chociaż jedną osobę chorą?”. Za każdym razem mnie to rozwala. Warto zacząć od tego, że 80% potwierdzonych przypadków z opisanej tutaj grupy badawczej przeszło chorobę w sposób łagodny. Przypominała przeziębienie lub grypę, co wcale nie oznacza, że można koronawirusa bagatelizować. Są też ludzie niemający żadnych symptomów. Tutaj zaczyna się robić ciekawie. Według szacunków CDC mogą one stanowić 40% osób zainfekowanych koronawirusem. Wbrew pozorom, to duża grupa, dlatego pytanie o to, czy znam lub widziałem kogoś zarażonego, zawsze sprawia, że łapię się za głowę. Najwyraźniej w sprawie COVID-19 co drugi internauta to niewierny Tomasz! Musi zobaczyć! Dotknąć! Szkoda, że taką rzetelnością nie wykazują się, gdy łykają kolejne zmanipulowane newsy produkowane przez różnego rodzaju portale.

Ta niewiara, a może nawet konieczność przeciwstawienia się zleceniom, już zbiera żniwo. Zachęcam do zapoznania się z materiałami opracowanymi przez Michała Rogalskiego. Szczególną uwagę zwrócicie na wykresy potwierdzonych przypadków w poszczególnych województwach. Jestem przekonany, że zauważycie wzrosty. Popatrzcie na te krzywe i zestawcie je z ostatnimi informacjami. O tym, że mogą się pojawić obostrzenia w powiatach. O nagłej konieczności kontroli sklepów oraz wesel. O oficjalnym komunikacie NBP na temat nadchodzącego kryzysu finansowego. Wszystko to dzieje się zaraz po wyborach. Przypadek? Zachęcam, aby każdy odpowiedział sobie na to pytanie w duchu, w ramach własnego serduszka. Przy czym zakładając maskę, myjąc ręce i utrzymując odstęp od innych osób, myślcie o swoich bliskich, bo może macie wśród nich osoby z grupy ryzyka.

Sytuacja z pandemią w naszym pięknych, acz nieszczęśliwym kraju, to cudowny przykład sterowania społeczeństwem za pomocą strachu. Zbliżamy się do trudnego okresu w naszej gospodarce, szczególnie warto zwrócić na informacje dotyczące energetyki opartej na węglu, i trudno mi uwierzyć w to, że ewentualne obostrzenia nie dotkną akurat tych przestrzeni, w których będzie wielu niezadowolonych. Oczywiście, mogę się mylić i oby tak było. Tylko że sytuacja wokół wyborów, ciągłe uspokajanie, że wirus jest w odwrocie, a teraz stopniowa zmiana narracji, sugeruje coś innego.

W odpowiedzi Maćkowi!

Tak się złożyło, że mój dobry znajomy, Maciek, postanowił mnie nominować do hot16challenge2. Trochę się wahałem, zastanawiałem jak temat ugryźć i dotarło do mnie, że nie mam ochoty brać udziału w tej akcji.

Maćku! Dziękuję za nominację. Jednak hot16challenge2 jest dla mnie obecnie tylko formą politycznej przepychanki, która okazjonalnie zahacza o dezinformację.

Rapsów nie będzie. Za to będzie rozmowa z Krystianem Napartym. O akcji, o politce, o koronawirusie i tym, co się z nami dzieje.

Dywizja

W ostatnich tygodniach postanowiłem spędzić czas grając w The Division 2. Jest to druga odsłona serii gier, w których społeczeństwo rozpada się w wyniku epidemii. Choroba została nazwana Grypą Dolarową, ponieważ do jej rozprzestrzenienia wykorzystano pieniądze. Wirus nie jest wynikiem naturalnej mutacji, to twór człowieka. Zaprojektowany w taki sposób, aby znacznie ograniczyć populację. Jedynie 5% ludzi posiadało naturalną odporność, a reszta, ze względu na brak odpowiedniego leczenia wywołany chaosem, miała umrzeć. W kogo wciela się grać? W agenta Strategic Homeland Division, specjalnej jednostki, której zadaniem jest przywrócenie porządku i ochrona zagrożonych.

W fabule większy nacisk położono na akcję, a mniejszy na politykę. A szkoda. Narrację w obu częściach The Division określiłbym jako średnią. Problem polega na tym, że w niektórych momentach, w pewnych wątkach, wyraźnie widać, że sami autorzy chcieli popłynąć w kierunku politycznych dyskusji. Sam świat gry jest pełen różnych frakcji, motywowanych różnymi ideologiami. Od anarchistycznych Hien, po Prawdziwych Synów, czyli byłych żołnierzy owładniętych chęcią oczyszczenia świata z zarażonych. Trudno interesująco osadzić bohaterów należących do tych ugrupowań, jeżeli pomija się politykę. Dlatego jakieś tropy się pojawiają. Niewielkie, drobne. Do tego stopnia mikre, że z łatwością można je pominąć.

Wydawcą The Division jest europejska firma Ubisoft. Jej CEO sam przyznał, że chce, aby ich produkcje zmuszały ludzi do myślenia. A jednak, powiązani z przedsiębiorstwem twórcy The Division, z zapałem odcinają się do wszelkich politycznych skojarzeń. Co może być dziwne, ponieważ pierwszą część serii umieścili w Nowym Jorku, a drugą w Waszyngtonie. Interpretacje nasuwają się same, a jednak studio odpowiedziane za tytuł, nie chce ich rozwijać. Wolą od nich uciekać, twierdzić, że sens ich opowieści jest bardziej otwarty, każdy może go szukać na własną rękę. Rozumiem, że aspekty polityczne mogą zaburzać odbiór rozrywki, ponieważ zawsze znajdą się osoby, które poczują się urażone i będą miały mnóstwo pretensji do twórców, że przestawili coś nie po ich myśli. Mam wrażenie, że wiele tekstów traci na ciągłym poszukiwaniu kompromisów. Do nich zaliczam gry z serii The Division.

Rozumiem, że żyjemy w dobie politycznej poprawności oraz ciągłego uważania, aby nie urazić tej lub innej grupy społecznej. Jednak nie można mieć pretensji do twórcy, że buduje taki, a nie inny świat przedstawiony. Może chce za jego pomocą coś skomentować? Opisać dostrzegalną rzeczywistość w inny sposób? Wszyscy mamy pełne prawo do tego, aby się nie zgadzać z określonymi poglądami. Mało tego! Nawet powinnyśmy to robić! Jednak najpierw trzeba je sobie wyrobić. W świecie, w którym nawet artyści starają się unikać politycznych koncepcji w swoich dziełach, brakuje przestrzeni do treningu. Znika pole do dyskusji. Moje nastawienie może wynikać także z tego, że literatura wciąż bywa prowokacyjna, zmusza do konfrontacji. W przypadku gier komputerowych, szczególnie tych spod skrzydeł wielkich wydawców, takie podejście jest nieobecne. A szkoda.

Literat przegląda Internet #130

Minął tydzień pełen wrażeń. Czas na spokój, odpoczynek, sadzenie i siedzenie na dworze. Przynajmniej przez następne dwa dni, bo potem czas na kolejne rozdanie, kolejne zadania. Coraz bliżej początku maja, bliżej dłuższego odpoczynku i spokoju.

Jak pogodzić matematykę z doświadczeniem gracza?

Komputer w wersji zrób to sam.

Jeżeli oglądacie Dolinę Krzemową, to zachęcam do przyjrzenia się czołówce.

Steve Wozniak porzuca Facebooka.

Twórcy gier komputerowych próbują wpływać na polityków.

Literat przegląda Internet #105

W tym tygodniu do Origin Access trafiło jedno z największych rozczarowań 2017 roku. Mass Effect: Andromeda rozczarował fanów serii. Narzekaniu nie było końca! Postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie mamy do czynienia z tak słabą produkcją i mam mieszane uczucia. Napiszę o nich innych razem.

Narzędzia dla Mistrzów Gry. Tych analogowych.

Mózg, jego wiek i komunikacja między półkulami.

Jaki związek ma inteligencja i skłonność do depresji?

Interesujący tekst dotyczący medialnej propagandy na temat rezydentów.

AngryJoe tłucze sługi Saurona!

Page 1 of 5

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén