Polemizując z „Kupą”

Bywa, że jakiś tekst podnosi mi ciśnienie. Wiem, że nie powinien się denerwować, ale czasem nie da się inaczej. Najgorzej jest, gdy takie coś dopadnie mnie z zaskoczenia, już na samym początku książki. Tak zdarzyło się z Kupą kultury Leszka Bugajskiego. Recenzję tej pozycji napiszę innym razem, teraz chciałbym skoncentrować się na tekście otwierającym ten…