Szaleństwo i błąd. Wspomnienie długiego weekendu

Szaleństwo i błąd. Wspomnienie długiego weekendu

Ostatnie minuty długiego weekendu! Wszyscy przygotowują się do powrotu do pracy, być może już spokojnie śpią i błagają o to, aby przebudzenie było delikatne. Budziki ustawione. Grille wygaszone. Samochody zatankowane. Ani śladu po wcześniejszym szaleństwie, może mały kac, który musi minąć do poniedziałku, żeby nie jeździć na „wczorajszym”. Strach, suszą, bo na pewno suszyć będą,…