Kosmiczna rozrywka

Kosmiczna rozrywka

Wybierając się na najnowszy film Luca Bessona, spodziewałem się porządnego kina rozrwykowego. Nie oczekiwałem kolejnego arcydzieła, drugiego Piątego Elementu, następnego Leona Zawodowca. Chciałem się dobrze bawić, trochę się pośmiać, a najważniejsze było dla mnie przeniesienie się do świata z Valeriana. Tę serię powieści graficznych znam do dłuższego czasu i ucieszyłem się, gdy dotarła do mnie…