Sięgając po Siódemkę Ziemowita Szczerka wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Wcześniej, wraz z Żoną, udaliśmy się na spektakl do Teatru Zagłębia, który był oparty właśnie na tym tekście. Jednak, co okazało się w trakcie lektury, książka ma zupełnie inny wydźwięk. Trzeba przyznać, że autor dotyka skomplikowanych problemów, mierzy się z demonami, które nękają Polaków. Jednocześnie nigdzie nie wskazuje sposób, w jaki można sobie z tym wszystkim poradzić. Siódemka Ziemowita Szczerka nie jest tekstem mesjanistycznym, to precyzyjny opis, w którym świat się rozpada.

Główny bohater odbywa podróż drogą krajową numer siedem. Trasa ta ma w sobie coś wyjątkowego – przecina całą Polskę, od południa do północy, od gór do morza. Nic dziwnego, że autor postanowił, że przejazd siódemką stanie się początkiem rozważań o byciu polakiem, o miejscu Polski w historii. W prozie Ziemowita Szczerka nie ma ani krzty odpustowego patriotyzmu, którym w ostatnich miesiącach jesteśmy karmieni. Autor postanowił zderzyć czytelnika z okropnymi stereotypami, z bolesnymi uproszczeniami, które są pielęgnowane przez Polaków. Trudno odmówić zmysłu doskonałego obserwatora, gdy sięga po język blokowisk i pokazuje, jak odbijają się nim frazesy powtarzane przez polityków. Lektura Siódemki to nieustanne poszukiwanie w sobie szkolnych i politycznych naleciałości, doszukiwanie się w sobie uproszczeń wyciąganych przez Ziemowita Szczerka.

Świat ukazany w Siódemce tylko pozornie posiada jakikolwiek porządek. Na początku podróży wydaje się jasno ustalony – bohater ma cel, otaczający go krajobraz jest mocno osadzony w polskiej codzienności. Wraz z kolejnymi stronami, a także pod wpływem pewnego eliksiru, bohater powoli zaczyna przedzierać się przez kolejne fasady, aż zostaje sam na sam z jądrem widocznego porządku. Nagle okazuje się, że to, co do tej pory obserwował, było szalonym chaosem, to spotykani ludzie spajali poszczególne elementy w całość. Pod brudną warstwą zastygłej lawy nie ma żadnego żaru, bohater zauważa coś zupełnie innego – rezygnację, kultywowanie uproszczeń, brak potrzeby poszukiwania krytycznego spojrzenia.

Siódemka to interesująca powieść, zmuszająca do myślenia, do spojrzenia na swoje poglądy z pewnej perspektywy. Tekst na pewno nie jest zgody z aktualnie obowiązująca linią polityczną, jednak uważam, że zadawanie pytania o polskość, jest po prostu konieczne. Ziemowit Szczerek poszukuje jej kwintesencji w świecie codziennym, pośród ludzi, którzy żyją według własnej rutyny. Fabuła Siódemki rozgrywa się w trakcie podróży, nawiązuje do poetyki kina drogi. Poprzez zmieniający się krajobraz, poprzez spotykanych ludzi, główny bohater Ziemowita Szczerka zderza się z codzienną polskością. Precyzyjnie uderza w pozornie stabilne elementy polskości, rozbija je i zmusza do zastanowienia się, z jakiej materii składa się nasza narodowa tożsamość.

Jestem pod wrażeniem języka zastosowanego w powieści, a także umiejętności obserwacji autora. Jego sposób opisu świata, często brutalny i bezpośredni, do mnie przemawia i uważam, że Siódemka powinna być lekturą obowiązkową, dla każdego, kto stara się myśleć w sposób samodzielny.